

W pigułce
Kenia jest dla mnie krajem, w którym ponownie doświadczyłam przemożnego poczucia harmonii między dziką naturą a człowiekiem. Niesamowitym i bardzo odświeżającym jest widzieć i czuć w jakiej symbiozie ludzie żyją tam obok dzikich zwierząt. To zdecydowanie jeden z tych momentów, w których dochodzi do Ciebie jak maleńkim elementem wszechświata jesteś, jak dopiero łącząc się z innymi maleńkimi elementami wokół potrafisz stworzyć pełniejszą układankę, poczuć się elementem większej całości.
Obok metafizycznych doświadczeń jakie przyniosła ta podróż było również sporo “przyziemnych” wyzwań jakie trzeba było wziąć pod uwagę. Afryka bowiem wciąż jest miejscem dziewiczym, dzikim, co w moim przypadku przekłada się na podjęcie pewnego ryzyka jeśli chodzi o dostosowanie. Na szczęście ryzyko to podjęłam i, pomimo tego, że momentami bywało trudno (kenijskie drogi, a w szczególności te na safari są w większości nieutwardzone, więc myślę, że straciłam sporo kalorii próbując utrzymać się w jeepie), to wciąż jest to jedna z najlepszych przygód jakie do tej pory przeżyłam!
Czym?
samoloty
samochody
Co i gdzie?
Limuru/Kiambu (plantacja herbaty)
Westlands (centrum handlowe + targ)
Nairobi Giraffe Centre
Amboseli National Park
Nairobi National Park
Sheldrick Wildlife Trust Nursery
Sweetwater's Chimpanzee Sanctuary
Ol Pejeta Conservancy
Msambweni (Diani Beach)
Ukunda Airport
Jak?
Organizacja we własnym zakresie.




















