

W pigułce
Londyn był moim pierwszym podróżniczym marzeniem. Jako zafascynowana wielkim światem nastolatka podjęłam wyzwanie polecenia tam i liźnięcia dużego miasta, doświadczenia różnorodności i anonimowości, jakie daje. Nie zawiodłam się!
To dla mnie miasto możliwości. Pomimo tego, że spędziłam już w nim sporo czasu, wciąż odkrywam w nim coś nowego. Bardzo ciekawe jest połączenie nowoczesności i technologii z tradycyjną brytyjską kulturą, co widać zarówno w architekturze, jak i w bardziej miękkich tkankach miasta – ludziach w nim żyjących.
Londyn to również miasto tętniące sztuką wszelkiego rodzaju. Można jej upatrywać na ulicach, doświadczać, błąkając się po przeróżnych muzeach, czy obserwując modowe eksperymenty mijanych przechodniów. Czasami fajnie jest też pozwolić sobie się zgubić, skręcić nie tam, gdzie się powinno, wsiąść do przypadkowego autobusu w nieznajomym kierunku. To fajna praktyka, która, pomimo swego rodzaju wyjścia ze strefy komfortu, stwarza potencjał znalezienia perełek nie naniesionych jeszcze na turystyczne szlaki.
Do Londynu, jak i do samej Anglii wracałam już kilkukrotnie (i bardzo możliwe, że zrobię to ponownie!). Oczarowana możliwościami jakie daje, dostępnością (chociaż nie całkowitą - londyńskie metro lubi robić wózkowiczom pod górkę) zapragnęłam kontynuować moją wędrówkę po świecie.
Czym?
Docelowo:
samolot
Na miejscu:
pociąg
autobusy
metro
Co i gdzie?
Barbican Centre
Barbican Conservatory
Brixton
Coleman Street
Cave of Wonders
South Bank
Big Ben
Pałac Westminsterski
Parliament Square Garden
Tower Bridge
Pałac Buckingham
Trafalgar Square
Hyde Park
London Eye
Piccadilly Circus
City of London
Most Millennium
Tower of London
Oxford Street
Baker Street
Jak?
Organizacja we własnym zakresie.




















