

W pigułce
Sztokholm powitał mnie dość zabawnym w ogólnym spojrzeniu szokiem (i bynajmniej nie chodzi tu o szok termiczny!). Jestem przyzwyczajona do pewnych ograniczeń wynikających z mojej niepełnosprawności, a co za tym idzie drobnych udogodnień pozwalających w jakimś stopniu to zrekompensować (jak na przykład zniżki przy zakupie biletów do muzeów czy innych atrakcji). Przeżyłam więc niemałe zaskoczenie, kiedy przemiła pani w kasie jednej z odwiedzanych galerii powiedziała mi, że nie, nie ma żadnych zniżek dla osób takich jak ja, bo (i to całe clue) - wszystko jest dostosowane. I rzeczywiście - wszystko było dostosowane. I to nie tylko w tej konkretnej galerii! Całe miasto zostało zaprojektowane tak, aby te ograniczenia w jak największym stopniu zniwelować.
To właśnie w Sztokholmie (i to całkowicie przypadkowo) natrafiłam na przykład na bankomat dostosowany do wzrostu osoby poruszającej się na wózku, czy mechanicznie otwierane drzwi (i to nie takie przesuwne - normalne, wielkie, mosiężne drzwi na fotokomórkę).
Jeżeli brak zniżek ma być spowodowany takim stopniem dostosowania przestrzeni publicznej to ja jak najbardziej jestem gotowa to zaakceptować!
Czym?
Docelowo:
samolot
Na miejscu:
autobusy
Co i gdzie?
Kungsträdgården
Most Północny w Sztokholmie
Skansen w Sztokholmie
Zamek Królewski w Sztokholmie
Stockholm Public Library
Skogskyrkogården
Muzeum Vasa
Strandvägen
Fotografiska Museum Stockholm
Arkitekturmuseet
Waterfront Building
Ostermalm (metro)
Tekniska hogskolan (metro)
Royal Institute of Technology (metro +)
Radhuset (metro)
Moderna Museet
Nationalmuseum
Jak?
Organizacja we własnym zakresie.




















